Obserwatorzy

niedziela, 24 lutego 2013

WSPÓŁPRACA+RECENZJA

Witajcie!

Jakiś czas temu otrzymałam paczuszkę od Madame Lambre a w niej dwie kredki, lakier oraz puder spiekany :) z powodu chronicznego braku czasu publikuje recenzję dopiero teraz.... mojej ocenie poddam puder :) którego używam najczęściej :)


Od producenta :)

Puder spiekany - receptura pudru została wzbogacona w witaminę F, olej Macadamia oraz Jojoby, który delikatnie wygładzi i rozświetli Twoją skórę podczas dnia, a wieczorem doda zmysłowego czaru i połysku.


Moja ocena :)

 Cóż moje Drogie mogę napisać.. dla mnie klasycznym pudrem nie jest główne ze względu na ilość złotych drobinek które zawiera. Przy nałożeniu większej ilości produktu buzia świeci się jak bombka :D a przecież już po świętach...jednak gdy subtelnie muśniemy nim jedynie kości policzkowe nadaje fajnej złotawej poświaty, sprawdza się to głównie przy wieczornych wyjściach...

Jest stosunkowo trwały, nie zauważyłam by drastycznie szybko znikał z mojej buzi.
Zapach neutralny,pudrowy nie drażni bardzo.
Wydajny, za jednym pociągnięciem pędzelka  nabiera się go dość by pomalować dwa policzki:)
Cena 19,65zł



Resumując uważam że sprawdza się, przypadnie do gustu szczególnie komuś kto jest fanem bronzerów.
Myślę ze 4 będzie idealną oceną dla produktu.

7 komentarzy:

  1. w umiarkowanych ilościach może być ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam przyjemność testowania dwóch cieni od Madame Lambre...Są bardzo słabo napigmentowane,przez co bardzo delikatnie się prezentują na powiekach.

    P.S Ja z niecierpliwością czekam na ekranizację Trylogii "50 odcieni" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Akcja Uśmiechnij się! Czyli zachęcamy do uśmiechu całą blogosferę! Dołączysz? ;)
    http://keepsmilingmakeupblog.blogspot.com/2013/02/akcja-usmiechnij-sie-czyli-zachecamy-do.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli ma drobinki to na Twoim miejscu poczekałabym do lata i stosowała na dekolt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć, masz świetnego bloga . Ja dopiero zaczełam i chciałabym żeby wyglądam jak twój ...jakieś rady?? heh
    będe się na tobie wzorować jeśli moge ok???
    zaobserwowałam i mam nadzieję że ty też się odwdzięczysz... no wiesz początki sa trudne :)
    Pozdrawiam testerka-jakosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. hmm musiałabym wypróbować:)
    Pozdrawiam www.keeplucky.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. no a moze jako bronzer się sprawdzi?
    widocznie to taki jego urok,lepiej na wieczór :)
    pozdrawiam,zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń